Prywatne formy terapii

Prywatne formy terapii

Jakie dodatkowe formy terapii warto wybrać?

Nasze dzieci objęte WWRD (Wczesne Wspomaganie Rozwoju Dziecka) mają zagwarantowane od 4-8 godzin terapii w miesiącu. Niestety często zajęcia te nie wystarczają i trzeba korzystać z prywatnych form terapii.

Obecnie istnieje mnóstwo możliwości (prywatnych form terapii), z których mogą skorzystać nasze dzieci, tj. terapia logopedyczna,pedagogiczna, hipoterapia, basen, sensoplastyka, logorytmika, SI (integracja sensoryczna), Metoda Krakowska, Castillo Morales, Masgutowa, Tomatis oraz wiele metod rehabilitacji ruchowej. Musimy jednak pamiętać o tym, by nie przeciążać naszych dzieci. Zachęcamy do tego, by pomysł kolejnej godziny terapii przedyskutować z doświadczonym terapeutą (może koordynatorem), do którego mamy zaufanie i który zna nasze dziecko. On pomoże nam odpowiednio dobierać zajęcia dla małego pacjenta. Nie każda bowiem osoba z zespołem Downa potrzebuje do lepszego funkcjonowania takich samych zajęć. Na podstawie obserwacji poziomu rozwoju naszego wyjątkowego dziecka możemy właściwie kierować jego terapią i wybierać różne prywatne formy terapii.

Skąd można pozyskać fundusze na prywatne formy terapii?

Wśród licznych wydatków jakie ponosimy dodatkowe godziny rehabilitacji mogą stać się znacznym obciążeniem. Warto jest więc brać faktury z każdej terapii, by móc w późniejszym czasie rozliczyć je ze środków zgromadzonych na subkoncie w ramach 1% podatku lub starać się o dofinansowania z fundacji. W fundacjach tj. POLSAT, TVN, Kawałek Nieba, Zdążyć Z Pomocą czy Caritas można co roku (czasem dwa razy do roku) starać się o jednorazowe dofinansowanie do rehabilitacji, leków, specjalistycznego sprzętu czy turnusów. Na stronach internetowych tych fundacji dostępne są wszystkie informacje na temat warunków jakie trzeba spełnić oraz dokumentów jakie należy przygotować, by móc starać się o uzyskanie wsparcia finansowego. Jeżeli nie masz jeszcze subkonta przeczytaj nasz artykuł na ten temat: 1% podatku.

Nie zawsze więcej znaczy lepiej

Znamy niestety przypadki, że maluszki mają zajęty każdy dzień tygodnia, a nawet rehabilitację realizują dopiero po zajęciach w żłobku, czy przedszkolu… Nie zawsze więcej znaczy lepiej… Pamiętajmy o tym, że  częste przebywanie na świeżym powietrzu, placu zabaw (naturalna integracja sensoryczna) czy swobodna zabawa z rówieśnikami to niejednokrotnie najlepsza terapia! Najważniejsze jest to, by znaleźć złoty środek, by dziecko otrzymało wsparcie takie, jakie potrzebuje, ale z drugiej strony nie było obciążone dodatkowymi zajęciami od poniedziałku do soboty. Pamiętajmy, że formy terapii ulegają modyfikacji wraz z rozwojem naszych dzieci i opanowaniem przez nie nowych umiejętności.

Autorzy: Sylwia Gołąb, Dorota Kurnik

Dodaj komentarz