Rodzeństwo pomaga znieść ograniczenia zespołu Downa

Rodzeństwo pomaga znieść ograniczenia zespołu Downa

Urodziłam pierwsze dziecko z zespołem Downa

Helenka jest moim pierwszym dzieckiem. Po porodzie dowiedzieliśmy się, że ma zespół Downa. Na początku był ogromny szok i niedowierzanie. Oboje z mężem mieliśmy po 30 lat, młodzi rodzice i taka niespodzianka.  Pierwszy miesiąc jest najcięższy, kiedy trzeba poukładać sobie w głowie nową rzeczywistość. Wizyty u lekarzy, orzeczenie o niepełnosprawności, wiele decyzji odnośnie rehabilitacji. W pewnym momencie myślałam, że to nie jest do zorganizowania, że zawiedzie logistyka, a najważniejsze było dla mnie to, czy córeczka da radę. Aż nadszedł taki dzień, że wszystko wydało się takie proste. Nawet nie musiałam sprawdzać w kalendarzu na jakie zajęcia jedziemy. Torba z rzeczami do wyjścia była spakowana dzień wcześniej, jedzonko przygotowane w termosie i ten wewnętrzny spokój. Zaczęłam cieszyć się każdym dniem, każdą chwilą spędzoną z Helenką i każdym jej osiągnięciem. Pojawiła się wtedy myśl, że Helenka powinna mieć rodzeństwo.

Czas na rodzeństwo

Po jakimś czasie zapragnęłam, żeby ktoś jeszcze pojawił się w naszym domu. Oboje z mężem byliśmy zgodni, że chcielibyśmy mieć drugie dziecko. Czy się bałam? Oczywiście, nie ma co ukrywać. Bałam się powikłań. Czy kolejny Maluszek będzie zdrowy? Czy jest wyższe prawdopodobieństwo, że będzie miał zespół Downa? A jak nie zespół Downa, to może jakiś inny? To były moje obawy, ale w głowie przeważała myśl, że nie wyobrażam sobie, że Helenka zostanie jedynaczką. Rodzeństwo to źródło szczęścia.

I tak zaczęliśmy starania i w niedługim czasie pojawił się na świecie brat Heli, Antoś. Różnica wieku między nimi to 2 lata. Widząc, jaka Helenka jest opiekuńcza i czuła stwierdziłam, że pojawienie się Antosia było dla niej czymś wyjątkowym . Miała tylko 2 lata, a już pomagała w przebieraniu pieluszki. Ogromną radość sprawiało jej też pokazywanie umiejętności, które ona już potrafi. Uwielbiała go uczyć samogłosek, czy naśladować jak robi kura.

Helenka i jej rodzeństwo- kochają się najmocniej na świecie 🙂

Antoś szybciutko dogonił Helenkę i razem podbijają świat 🙂 Razem chodzą do przedszkola, razem się bawią, rozrabiają i oczywiście czasami mają lekką różnicę zdań i poglądów 😉 Myślę, że ogromną rolę w osiągnięciach Helenki ma Antoś. Ona chłonie od niego jak gąbka, potrafi powielić każde jego zachowanie. Otworzyła się w przedszkolu dopiero wtedy, kiedy brat dołączył do jej grupy. Nigdy nie oczekiwaliśmy od Antka, że musi się opiekować Helą. On sam z siebie wie, że czasami trzeba jej podać rękę jak schodzi po schodach, że kiedy płacze, bo tata wychodzi z domu, to jedyne co pomoże to przytulenie i całus. Pomaga jej w toalecie lub ubrać buty kiedy jestem zajęta. Najpiękniejsze słowa jakie słyszę wieczorem, kiedy już leżymy w łóżku to  „Antoś kocham Cię najmocniej na świecie.” „Ale ja Ciebie mocniej Helenko”.

Jeszcze Krzyś 🙂 

Ostatnio nasza rodzina powiększyła się o kolejnego braciszka, Krzyś ma prawie 4 miesiące. Tym razem widzę dużą różnicę w podejściu Helenki. Tak jak ostatnio jest bardzo pomocna, ale ta pomoc jest świadoma.  Moje ulubione zdania to „Mogę usiąść koło Krzysia?” i „W czym mogę Ci pomóc?”. Jej podejście do niego jest takie dorosłe, już nie jest malutką dziewczynką, tylko starszą siostrą. Wie, że kiedy Krzyś płacze trzeba przynieść smoczek, kiedy leży na łóżku, to trzeba przy nim być. Uważa, żeby go nie uderzyć, a kiedy zrobi to przez przypadek to mówi, że niechcący i przeprasza całując w uderzone miejsce 😉

Rodzina – nasze największe szczęście

Jeśli czytając ten wpis zastanawiasz się, czy warto żeby Twój wyjątkowy Skarb miał rodzeństwo, to z całego serca powiem Ci, że decyzja o posiadaniu dużej rodziny była naszym strzałem w 10-tkę. Każdego dnia uświadamiam sobie, że jestem ogromną szczęściarą.

Beata, mama 5-cio letniej Helenki

Jeżeli chcesz bliżej poznać Helenkę i jej rodzinę, zapraszamy do odwiedzenia strony Helenka21

Kilka słów od psychologa

Posiadanie rodzeństwa ma istotny wpływ na rozwój psychiczny i społeczny dziecka. Pojawienie się rodzeństwa to dla dziecka nowa sytuacja społeczna, ponieważ zmienia się struktura rodziny, pojawiają się nowe obowiązki i role społeczne, w które wchodzi dziecko. Jest to wspaniała okazja do treningu umiejętności społecznych, takich jak współpraca, rozwiązywanie konfliktów czy rywalizacja. Najważniejszym jednak elementem w relacji pomiędzy rodzeństwem jest silna więź uczuciowa. To ona pozytywnie wpływa na poczucie bezpieczeństwa dziecka i pomaga w kształtowaniu jego pewności siebie. Ten proces można wyraźnie zaobserwować w rozwoju Helenki.

Rodzeństwo sprzyja rozwojowi społecznemu i psychicznemu

Dziewczynka od momentu pojawienia się pierwszego brata – Antosia, a potem drugiego – Krzysia, stawała się bardziej samodzielna, wzrastała jej samoocena i poczucie sprawstwa. Helenka wyraźnie otworzyła się na otoczenie rówieśników, stała się bardziej śmiała i odważna w relacjach
z innymi. Zmiany, które nastąpiły u Helenki pod wpływem pojawienia się rodzeństwa, to doskonały przykład na to, że poczucie bezpieczeństwa i akceptacji oraz poczucie bycia kochanym to najistotniejsze czynniki wspierające rozwój dziecka, których nie zastąpi praca terapeutyczna w gabinecie. 

W tym miejscu chciałabym jeszcze zacytować bliską mi osobę – wspaniałą
i mądrą kobietę, która jest mamą trzech cudownych dziewczynek i codziennie zmaga się z trudnościami wynikającym z niepełnosprawności swojego dziecka: „Życie nie kończy się na niepełnosprawności czy chorobie, ale kończy się kiedy serce na drugiego człowieka zamykasz”.
mgr Paulina Stankiewicz

Dodaj komentarz